Niedawno spotkałam wykształconą mamę dyslektycznego ucznia, która powiedziała coś, co zwróciło moją uwagę i zmotywowało do przyjrzenia się sprawie. Dokładnych słów nie przywołam, ale zarys wypowiedzi był następujący: „O co to całe zamieszanie z dysleksją? Przecież można spokojnie szkołę skończyć. Ba! Studia skończyć i jak się człowiek przyłoży, to nawet nie za bardzo zauważyć.” No […]

Read more →