Zemsta głupiutkiej Sally
Diagnoza brzmiała: imbecyl, głupek. Stworzono nowe słowo na moją cześć – „nienauczalna”. Kiedy widzę rodziców, którzy łkają, bo u ich dzieci stwierdzono dysleksję, chce mi się płakać. To nie choroba, nie tragedia, to prezent od losu!.
Zapraszam Was do przeczytania pięknego wywiadu z brytyjską pisarką Sally Gardner.
