Niedawno zadałam na Facebooku pytanie: „Ile czasu uczeń gimnazjum z głęboką dysleksją i afazją poświęca na przygotowanie się do sprawdzianu z angielskiego z jednego rozdziału, żeby go zaliczyć?” Poniżej legenda ułatwiająca zrozumienie pytania. Zaliczyć = otrzymać ocenę pozytywną =  dostać ze sprawdzianu 2. Sprawdzian = sprawdzian z rozdziału z podręcznika = gotowy sprawdzian dołączony w […]

Read more →

Polecam obejrzenie wystąpienia Sir Kena Robinsona, świeżutkiego jak poranne bułeczki (wystąpienia, nie Kena;), o rewolucji w nauczaniu, o nowym holistycznym podejściu do ucznia, o szacunku do świata wewnętrznego młodego człowieka, o akceptowaniu różnic, o odkrywaniu talentów, o tym, czym jest edukacja, i o tym czym edukacja być nie powinna. W dyskusji na temat systemu oświaty, głos Sir […]

Read more →

Codziennie spotykam uczniów z dysleksją, dla których nauka języka obcego to droga przez mękę. Angielski jest gorszy niż chodzenie po rozżarzonym węglu. Czasem tylko matma przebija tę nienawiść. Dlatego, jeszcze zanim uda mi się przeciągnąć ucznia na swoją stronę, zdarza się, że uczeń sapie, a nawet okazjonalnie pojękuje, wpada pod ławkę lub też rzuca się […]

Read more →

Czasem trudno odgadnąć, czy trudności w nauce języka obcego, jakie obserwujemy u danego ucznia, to wynik ogólnych (niespecyficznych) deficytów, czy dysleksji właśnie. Teoria jest tu. A poniżej autorski rysunek, który powinien rozwiać wiele wątpliwości. A komentarz jest prosty. Uczeń słaby (czarna linia) jest w swych szkolnych dokonaniach konsekwentny i przewidywalny. Każdego dnia i na każdej lekcji. […]

Read more →

12Humanistyczny umysł może mieć spory kłopot, by wyobrazić sobie jak to jest, że ktoś nie może zapamiętać pisowni słowa ear (ang. ucho). Żarty jakieś. Przecież dopiero co napisaliście na tablicy. Powtórzyliście dwa razy. Przecież nie odpytujecie z fizyki kwantowej. Chcecie tylko, żeby napisali ucho. A jeden z drugim idą w zaparte i będą pisać „ir”. Na złość pewnie. Oszaleć […]

Read more →

Diagnoza brzmiała: imbecyl, głupek. Stworzono nowe słowo na moją cześć – „nienauczalna”. Kiedy widzę rodziców, którzy łkają, bo u ich dzieci stwierdzono dysleksję, chce mi się płakać. To nie choroba, nie tragedia, to prezent od losu!. Zapraszam Was do przeczytania pięknego wywiadu z brytyjską pisarką Sally Gardner.  

Read more →