Nauczycielu! Jeśli nie masz w swej sakwie magicznego pyłu, to co Ty robisz w polskiej szkole? Bo jeśli nie masz opinii, to jak się orientujesz, kto ma dysleksję, kto Aspergera, kto SLI, a kto afazję? A może powiesz mi, że starasz się dostosować do wskazań zawartych w opiniach w 30-osobowej klasie? I wszystko bez magii? Posłuchaj, ja Ci ten pył już zamawiam w Internecie, a Ty w międzyczasie poczytaj, jak to jest z tą dysleksją. Może akurat trafi się podobny przypadek w Twojej klasie?

Uczeń z dysleksją:

  • wyrywa się do odpowiedzi, ale nie umie się wysłowić – tzn. łapiesz treść, ale musisz się nieźle wysilać, żeby zrozumieć, o co chodzi. Jego wypowiedzi nie przybierają formy zdań, za to są powiązanymi tematycznie ciągami słów
  • wyrywa się do odpowiedzi, ale nie potrafi jej prawidłowo zapisać
  • wyrwany do odpowiedzi milczy jak zaklęty
  • siedzi na zajęciach jak w gęstej mgle, pogrążony we własnych myślach, czasem trudno go z nich wyrwać
  • jednego dnia pamięta jak z nut, a za chwilę mówi, że o tej przewałkowanej rzeczy pierwszy raz słyszy
  • gdy czyta: robi to wolno i mozolnie (nie rozumie, co czyta)
  • gdy czyta: robi to szybciej, ale zgaduje słowa z kontekstu, zamienia, przestawia (nikt nie wie, o czym czyta)
  • choć czasem Cię zaskoczy i przeczyta jak marzenie, potem znów nie może odszyfrować słowa
  • powtórzy słowo, ale zdania już nie
  • powtarza słowa, ale nie może ich zapamiętać – słowa wyparowują z głowy zaraz po ich wypowiedzeniu
  • nie może zacząć zdania: dosłownie nigdy nie wie, czy zacząć od It is, czy może Do did does can’t be go in school – co w wolnym tłumaczeniu oznacza według niego On codziennie chodzi do szkoły
  • wykazuje brak poszanowania dla ćwiczenia typu drill: przekręca, przestawia, dostawia – powtarza po swojemu
  • nigdy nie wie, czy chodzi o podręcznik, czy o ćwiczenia. A już na pewno nie wie, na której stronie jesteście
  • zeszytu zapomniał albo go dawno zgubił
  • wychodzi do toalety, gdy odpytywanie przybiera ostrą formę
  • baaardzo się dziwi, że praca domowa była zadana – prac domowych z reguły, i z zasady, nie zapisuje

I choćbyście się skręcili, to ładnych kilka razy w roku dyslektyk pomyli he i she. A na dokładkę po kilku latach nauki zapyta, jak jest robić po angielsku.

Tej listy nie da się zamknąć w zasadzie. Przerywam ją z przyzwoitości. Idę sprawdzić status mojego zamówienia.

Jakby Państwu wydawało się, że jest Wam zbyt ciężko z takim uczniem, to zalecam poczuć lekkość w momencie, gdy dzwoni dzwonek. Wy z tą dysleksją spotkacie się jutro, ale przynajmniej nie zabieracie jej do domu.

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>