Dyslexie – czcionka dla dyslektyków W swojej pracy jestem old school – sama piszę karty pracy dla uczniów. Pracochłonne, ale robię to, by rozłożyć materiał podręcznikowy na czynniki pierwsze. Mało technologii, dużo (niemal) syzyfowej pracy. Każdy uczeń, na każde zajęcia – przez 10 lat przepisałam już większość podręczników po swojemu. Mam tych kart, szybko liczę… Ups! Ja […]

czytaj dalej →

Codziennie spotykam uczniów z dysleksją, dla których nauka języka obcego to droga przez mękę. Angielski jest gorszy niż chodzenie po rozżarzonym węglu. Czasem tylko matma przebija tę nienawiść. Dlatego, jeszcze zanim uda mi się przeciągnąć ucznia na swoją stronę, zdarza się, że uczeń sapie, a nawet okazjonalnie pojękuje, wpada pod ławkę lub też rzuca się […]

czytaj dalej →

Czasem trudno odgadnąć, czy trudności w nauce języka obcego, jakie obserwujemy u danego ucznia, to wynik ogólnych (niespecyficznych) deficytów, czy dysleksji właśnie. Teoria jest tu. A poniżej autorski rysunek, który powinien rozwiać wiele wątpliwości. A komentarz jest prosty. Uczeń słaby (czarna linia) jest w swych szkolnych dokonaniach konsekwentny i przewidywalny. Każdego dnia i na każdej lekcji. […]

czytaj dalej →

12Humanistyczny umysł może mieć spory kłopot, by wyobrazić sobie jak to jest, że ktoś nie może zapamiętać pisowni słowa ear (ang. ucho). Żarty jakieś. Przecież dopiero co napisaliście na tablicy. Powtórzyliście dwa razy. Przecież nie odpytujecie z fizyki kwantowej. Chcecie tylko, żeby napisali ucho. A jeden z drugim idą w zaparte i będą pisać „ir”. Na złość pewnie. Oszaleć […]

czytaj dalej →

Diagnoza brzmiała: imbecyl, głupek. Stworzono nowe słowo na moją cześć – „nienauczalna”. Kiedy widzę rodziców, którzy łkają, bo u ich dzieci stwierdzono dysleksję, chce mi się płakać. To nie choroba, nie tragedia, to prezent od losu!. Zapraszam Was do przeczytania pięknego wywiadu z brytyjską pisarką Sally Gardner.  

czytaj dalej →

Postanowiłam pisać ten blog dla rodziców i nauczycieli, gdyż nie ma takiej rozmowy czy warsztatu, podczas których da się udzielić wyczerpujących odpowiedzi na wszystkie pytania. Czasem rozmawiamy przez 4 godziny, a po warsztacie pytania dalej płyną w mailach. To pokazuje, jak trudno jest zawrzeć wieloaspektowość dysleksji w jednej wymianie. Chcę podzielić się z Wami moimi sposobami na nauczanie […]

czytaj dalej →

Zła wiadomość jest taka, że nie ma jednej skutecznej metody na dysleksję. Dobra jest taka, że jest ich tysiące. Lapbooki to jeden z pomysłów gromadzenia i organizowania materiału. Co najważniejsze, przyjemnie jest do tak przechowywanej wiedzy wrócić. A jeszcze przyjemniej taki lapbook wykonać. Dobrej zabawy.

czytaj dalej →