Kiedyś żałowałam, że na zajęciach nie ma kamery, która rejestrowałaby różne sytuacje. Trudno było rodzinie wytłumaczyć dlaczego wracam do domu taka zmęczona. Aż znalazłam ten odcinek Friendsów… A jaką technikę zostasowalibyście, żeby Joey dostał rolę?  

czytaj dalej →

Że mieć dysleksję nie jest fajnie, pamiętam jeszcze ze szkoły podstawowej. Pewien bliski mi kolega ją miał i wszyscy się z niego śmiali, bo polonistka kazała mu czytać na głos. A on dukał, sylabizował, trochę przy tym popłakiwał. To był sadyzm, ale nikt nie miał odwagi tego powiedzieć, bo nikt nie wiedział, że to była […]

czytaj dalej →

Dzisiaj doświadczyłam największego szczęścia jako nauczyciel/terapeuta: Krzyś, dyslektyk zatwardziały, najbardziej wytrwały uczestnik zajęć, po czterech latach nauki metodą wielozmysłową osiągnął stan metaświadomości językowej i w trakcie zajęć z Present Simple i Present Continuous (dwa bardzo mylące się czasy teraźniejsze w języku angielskim) podzielił się ze mną spostrzeżeniem następującym: Ja mam taką obserwację: jak jest „now” to jest –ing i to be, […]

czytaj dalej →

Dlaczego tak nam trudno uczyć dyslektyka? Oto lista powodów: POWÓD CZWARTY: Uczeń nie może zapamiętać. Wszystko mu się myli – klasa już robi Jedzenie, a dyslektyk nie ogarnął jeszcze Części ciała. Ty na początku się martwisz, ale później zaczynasz podejrzewać, że uczeń się nie uczy. Ile można powtarzać to samo? Początkowo uczeń jest załamany, lecz z czasem, gdy już […]

czytaj dalej →

Dlaczego tak nam ciężko uczyć dyslektyka? Oto lista powodów[1]: POWÓD TRZECI[2]: Wyrywasz dyslektyka do odpowiedzi. On/a milczy. Twierdzi, że się uczył/a. A tu cisza. Co możesz myśleć: znów kłamie. Jak może być naprawdę? Uczeń spędził nad zadanym materiałem godziny, ale nie może przywołać wiedzy z pamięci, gdyż zawodzi u niego opcja RAN (ang. Rapid Automatized […]

czytaj dalej →

Dlaczego tak nam ciężko uczyć dyslektyka? Oto lista powodów[1]: POWÓD DRUGI: Przeciążony kanał słuchowy. Ty wciąż mówisz, a on/a wciąż nie słucha. Co po kilku godzinach siedzenia w ławce myśli dyslektyk? Tego nie wiem, ale na pewno myśli te są zajmujące – dla ucznia dużo bardziej zajmujące niż lekcja. Kiedy go z tego stanu nagle […]

czytaj dalej →

Jeśli jesteś nauczycielem i zdarzyło Ci się mieć w klasie ucznia z trudnościami (a przecież się zdarzyło), to towarzyszyły Ci pewnie uczucia bezradności (Dysleksja? Coś trzeba zrobić, ale co?), irytacji (No powtarzam i powtarzam a on/a wciąż nie pamięta), klęski (Nie, no już nic chyba nie zadziała). Wcale się nie dziwię, gdyż dysleksja w klasie, […]

czytaj dalej →

Uwaga: w tym tekście będzie kilka niesprawiedliwych generalizacji. Artykuł traktuje wszystkich rodziców i nauczycieli tak, jakby mieszkali w jednym worku, i wszystkich uczniów, jakby mieszkali w drugim. Ponadto tekst ten jest mało precyzyjny i prześlizguje się po głębokim temacie. Daje jednak prostą odpowiedź na powszechne pytanie. Dlaczego (większość) dzieci się nie chce uczyć? Dlatego, że wciąż […]

czytaj dalej →

A  wszystko zaczęło się od pewnego spotkania. Weszłam na III piętro Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej nr 1 w Łodzi. Poradnia strasznie obskurna, i tym obskurnym korytarzem idzie piękna, długowłosa, świetlista osoba. To była Viola Woźniak – specjalista d/s terapii pedagogicznej i integracji sensorycznej. Miała dla mnie grupę V-klasistów. Pomyślałam, że wolontariat to pierwszy krok do uzdrowienia świata […]

czytaj dalej →